Po powidłach śliwkowych, z doskonałych śliwek, krakowianek - poprzedni wpis , poszedłem za ciosem, i postanowiłem wypróbować znaleziony, stary przepisz na śliwki w occie. Przepis z "Uniwersalnej Książki Kucharskiej" Mari Ochorowicz-Monatowej 36 Śliwki nieobierane w occie: l kg dojrzałych śliwek obetrzeć sucho, nakłuć każdą szpilką, ułożyć w kamiennem naczyniu i sparzyć zagotowanym ćwierć litrem octu z ćwierć litrem wody i pół kg cukru. Pozostawić tak śliwki do drugiego dnia,a nazajutrz i trzeciego dnia powtórzyć to samo. Czwartego dodać do syropu trochę gwoździków i cynamonu, w gotujący się wrzucić śliwki, raz zagotować, wyszumować i odstawić. - Ostudzone zupełnie włożyć w słój. Kto chce mieć śliwki nie-tak ostre i smaczniejsze, może je przyrządzać na winie. Zamiast wody dać trzy części białego wina a czwartą część octu. Zakupiłem ocet jabłkowy 6%, ponieważ mój robiony własnoręcznie niestety nie był jeszcze gotowy. Zrobiłem dokładnie jak w w/w przepisie. N...
MMIPJK.BLOGSPOT.COM
Blog o gotowaniu, ziołach, ich zastosowaniu, o pszczołach, miodzie. O tym co zdarza się w kolejnym dniu oraz o tym co mi się nie mieści w głowie