Drugi raz podchodzę do kwasu. W zeszłym roku nie chciało mi sie glistnika dać do woreczka, myślałem, że jak jabłka przy robieniu octu opadnie na dno. Niestety spleśniał 😕 Zniechęcenie nie pozwoliło mi za to zabać się drugi raz. Nastawiłem w ostatni piątek i na raze wygląda dobrze Przepis jest banalnie prosty składniki: 3 litry przegotowanej wody, chociaż niby lepsza wersja na serwatce i to na dodatek koziej. W literaturze sam zakwas jest nazywany serwatką. 1 szklanka cuku. 1 łyżka kwaśnej śmietany, dodałem zwykłą 18 ze sklepu bez żadnych dodatków, a przynajmniej nie wymienili ich w składzie. 1 szklanka suchego lub świeżego, posiekanego ziela glistnika jaskółcze ziele. zrobiłem tak: Przegotowałem 2 litry wody, rozpuściłem w niej 1 szklankę cukru. Przestudziłem, nawet dwa dni bo pogoda była deszczowa i nie nadawała sie na zbiór ziół, nawet tej 1 szklanki. Glistnika posiekałem nożem na desce, było może więcej niż szklanka, albo dobrze ubita szklanka, dałem po prostu garść. Posiekany wrzu...
MMIPJK.BLOGSPOT.COM
Blog o gotowaniu, ziołach, ich zastosowaniu, o pszczołach, miodzie. O tym co zdarza się w kolejnym dniu oraz o tym co mi się nie mieści w głowie